Idyjotka postanowiła się rozmnożyć

Powiedzmy, że to blog-córka. Choć lepiej wyglądałoby "córki".
Tego blogu .

A gdyby ktoś szukał ojca - znajdzie go tu :)

Miłego czytania.


16 kwi 2015

Kryminalistyka

Rózia, 3 lata, 3 miesiące, 3 tygodnie


- Mamo, mamo! - woła mnie Rózia - tu ktoś pomalował na stole! Psecies nie mozna malować na stole!
- O, a jak myślisz, kto pomalował?
- Hm, chyba ja - bez ogródek przyznaje Rózia. Po chwili przygląda się bliżej i woła: - Albo nie, to Lila napisała, bo ja psecies nie umiem pisać litelek.

1:0 dla Róży

Kilka tygodni temu było tak:
- Rózia, a kto porysował ścianę w pokoju?
- Nie wiem.
- Nie wiesz?...
- Nie ja.
- To kto?
- Pewnie Lila.
- A jaką kredką rysowałaś? Niebieską czy fioletową?
- Fioletową.

I jeszcze update z dzisiejszego poranka:
- Mamo, mamo, Lila płace, bo ktoś jej pomalował lalę mazakiem!
- Ojej, a kto to mógł być!?
- Nie wiem. Ja nie. To na pewno jakiś stwolek.
- Lilka! Rózia mówi, że to nie ona pomalowała ci lalę...
- Tak, mamo, to chyba naprawdę jakiś stworek.

Umie się ta Różyczka w życiu ustawić. Może niech jej tak zostanie :)

4 komentarze:

  1. Cudne te Wasze Panny :)
    To byłam ja, cicha czytelniczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha! Moja idzie po prostu w zaparte. To nie ja i koniec. A kto? Ciiiszaaa... ;) Za to synal sie przyznaje od razu, bez mrugniecia okiem. I z duma w glosie. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że wiadomego Szefa wiadomej Redakcji nie było przy tym stole... Chociaż pewnie Róża i jego by wypunktowała ;)

    OdpowiedzUsuń