Idyjotka postanowiła się rozmnożyć
Powiedzmy, że to blog-córka. Choć lepiej wyglądałoby "córki".
Tego blogu .
A gdyby ktoś szukał ojca - znajdzie go tu :)
Miłego czytania.
Tego blogu .
A gdyby ktoś szukał ojca - znajdzie go tu :)
Miłego czytania.
7 lis 2009
6 lis 2009
Pomysłowy Dobromir
Dostaliśmy wypasioną nianię elektroniczną. Gra kołysanki, świeci, dzwoni, mierzy temperaturę i robi na szydełku.
Pokazuję ją siostrze i opisuję funkcje:
- Widzisz, tędy można mówić do dziecka, a tu pokazuje lampkami, jak głośno płacze. Dzięki temu wiemy, że się obudziła i możemy do niej przyjść...
- A ma funkcję "Snooze"?
Pokazuję ją siostrze i opisuję funkcje:
- Widzisz, tędy można mówić do dziecka, a tu pokazuje lampkami, jak głośno płacze. Dzięki temu wiemy, że się obudziła i możemy do niej przyjść...
- A ma funkcję "Snooze"?
5 lis 2009
:)
tydzień: pierwszy
na wadze: - 7
brzuch: trochę zostało, ale za to cycki mam, jak mówi NMSIE, "w rozmiarze Cis". Mniam.
papierosy i alkohol: Ta. I koperek
Karmię, wiec piszę 1 ręką, w dodatku prawą (jestem leworęczna).
Rodziłam 1,5 h. Podobno krótko. Ha! Każdemu dane tyle, ile jest w stanie wytrzymać...
Lilka jest boska, tyle powiem.
I do nikogo niepodobna.
Tylko uszy ma po mnie.
A nie myślcie sobie, że to takie proste, mieć poidowe uszy. Prawe mam elfie, niezawinięte, takie kwadratowe. A lewe wyszczerbione, jakby je jakaś mysz obgryzła.
Lila ma i-den-ty-czne. Artystka.
(A zawsze śmiałam się z mojego taty, od kiedy wyczytałam u Willego Breinholsta, że najtrudniejsze zadanie ojca to zrobić parę porządnych uszu. Ekhem).

na wadze: - 7
brzuch: trochę zostało, ale za to cycki mam, jak mówi NMSIE, "w rozmiarze Cis". Mniam.
papierosy i alkohol: Ta. I koperek
Karmię, wiec piszę 1 ręką, w dodatku prawą (jestem leworęczna).
Rodziłam 1,5 h. Podobno krótko. Ha! Każdemu dane tyle, ile jest w stanie wytrzymać...
Lilka jest boska, tyle powiem.
I do nikogo niepodobna.
Tylko uszy ma po mnie.
A nie myślcie sobie, że to takie proste, mieć poidowe uszy. Prawe mam elfie, niezawinięte, takie kwadratowe. A lewe wyszczerbione, jakby je jakaś mysz obgryzła.
Lila ma i-den-ty-czne. Artystka.
(A zawsze śmiałam się z mojego taty, od kiedy wyczytałam u Willego Breinholsta, że najtrudniejsze zadanie ojca to zrobić parę porządnych uszu. Ekhem).
30 paź 2009
Nie znasz dnia ani godziny
tydzień: 41
Reszta bez zmian
Od kilku dni NMSIE goli się, wbrew wszelkim (swoim) zasadom regularnie co wieczór. Najwyraźniej na wszelki wypadek.
A Lilka ma gdzieś jego adonisowe zabiegi i nie wyściubia ani kawałka nosa, choć Nmsiowy balsam po goleniu pachnie bardzo ponętnie.
Reszta bez zmian
Od kilku dni NMSIE goli się, wbrew wszelkim (swoim) zasadom regularnie co wieczór. Najwyraźniej na wszelki wypadek.
A Lilka ma gdzieś jego adonisowe zabiegi i nie wyściubia ani kawałka nosa, choć Nmsiowy balsam po goleniu pachnie bardzo ponętnie.
26 paź 2009
Data ważności
Przeterminowałyśmy się z Lilą. Jak jogurcik. Od wczoraj niebezpiecznie unosi nam się wieczko. I nikt nie wie, kiedy wybuchnie.
Ok, ok, kto by się tam spieszył na tę pogodę, nie?
I jeszcze tak wcześnie robi się ciemno.
A może ona postanowiła czekać do zmiany czasu z zimowego na letni? :>
Ok, ok, kto by się tam spieszył na tę pogodę, nie?
I jeszcze tak wcześnie robi się ciemno.
A może ona postanowiła czekać do zmiany czasu z zimowego na letni? :>
23 paź 2009
Interregnum...
"W ostatnią niedzielę października cofamy zegarki o godzinę (z godz. 3 na 2 w nocy), a więc śpimy dłużej".
A ostatnia niedziela października to jest właśnie wyznaczony różnymi lekarskimi gusłami termin narodzin panny Lilianny. Czyli jest szansa, żeby urodziła się... No właśnie, kiedy? Między trzecią a trzecią w nocy?
A ja bym nawet chciała. Moje dziecko będzie mogło za 80 lat zaczynać swoją autobiografię: "Przyszłam na świat w dziurze czasowej wywołanej przez zderzenie lata z zimą".
A ostatnia niedziela października to jest właśnie wyznaczony różnymi lekarskimi gusłami termin narodzin panny Lilianny. Czyli jest szansa, żeby urodziła się... No właśnie, kiedy? Między trzecią a trzecią w nocy?
A ja bym nawet chciała. Moje dziecko będzie mogło za 80 lat zaczynać swoją autobiografię: "Przyszłam na świat w dziurze czasowej wywołanej przez zderzenie lata z zimą".
Zakupnie, sprzedajnie
Byłam dziś pierwszy raz w takim prawdziwym, analogowym, wieeelgim sklepie z akcesoriami dla dzieci.
Dotąd kupowałam wszystko na allegro. I chwała Bogu, bo gdybym wcześniej wdepnęła do tego sklepu, nie wychynęłabym z niego aż do rozwiązania (które - nota bene - było zapowiadane już tydzień temu, więc zaczęłam wątpić, czy w ogóle kiedykolwiek nastąpi).
Zanabyliśmy kolejną Rzecz, Bez Której Żadni Młodzi Rodzice Się Nie Obejdą - przewijak nakładany na łóżeczko.
Wybrałam żółty.
- Fajny nie?
- No, jest tak uniwersalny, że jak na nim położysz kasetę, to też się przewinie.
A potem studiowałam pilnie pielęgnacyjno-entomologiczną ofertę Chicco.
Wypas.
Z Wikipedii: Znanych jest ponad 40 rodzajów i ok. 3,5 tys. gatunków komarów. Dawniej do komarowatych zaliczano także jako podrodziny: Chaoborinae (obecnie rodzina Chaoborinae) i Dixinae (obecnie rodzina Dixinae).
Z ulotki Chicco:
"Urządzenie Do Gniazdka Odstraszające Komary"
"Urządzenie Do Gniazdka Odstraszające Komary Ze Światełkiem"
"Urządzenie Do Gniazdka Odstraszające Komary Przenośne Na Baterie z Klipsem" *
* Pisownia oryginalna.
A, jeszcze jedno.
Sprzedaję koszulkę.
Nową. Dla ciężarówki.
Za gruby piniądz, nie ma, że po znajomości :P
Taką:

Dotąd kupowałam wszystko na allegro. I chwała Bogu, bo gdybym wcześniej wdepnęła do tego sklepu, nie wychynęłabym z niego aż do rozwiązania (które - nota bene - było zapowiadane już tydzień temu, więc zaczęłam wątpić, czy w ogóle kiedykolwiek nastąpi).
Zanabyliśmy kolejną Rzecz, Bez Której Żadni Młodzi Rodzice Się Nie Obejdą - przewijak nakładany na łóżeczko.
Wybrałam żółty.
- Fajny nie?
- No, jest tak uniwersalny, że jak na nim położysz kasetę, to też się przewinie.
A potem studiowałam pilnie pielęgnacyjno-entomologiczną ofertę Chicco.
Wypas.
Z Wikipedii: Znanych jest ponad 40 rodzajów i ok. 3,5 tys. gatunków komarów. Dawniej do komarowatych zaliczano także jako podrodziny: Chaoborinae (obecnie rodzina Chaoborinae) i Dixinae (obecnie rodzina Dixinae).
Z ulotki Chicco:
"Urządzenie Do Gniazdka Odstraszające Komary"
"Urządzenie Do Gniazdka Odstraszające Komary Ze Światełkiem"
"Urządzenie Do Gniazdka Odstraszające Komary Przenośne Na Baterie z Klipsem" *
* Pisownia oryginalna.
A, jeszcze jedno.
Sprzedaję koszulkę.
Nową. Dla ciężarówki.
Za gruby piniądz, nie ma, że po znajomości :P
Taką:

20 paź 2009
Luzak
tydzień: 40
na wadze: + 9,5 - najwyraźniej następuje regres...
brzuch: nihil novi
papierosy i alkohol: jak wyżej
- Ale wiesz, jak nie będziesz mógł wytrzymać, to po prostu wyjdź.
- Nie rozumiem. Gdzie mam wyjść?
- No na zewnątrz. Za drzwi.
- Ale dlaczego mam nie wytrzymać? Hmm, mogę się nudzić...
- NUDZIĆ?!?!
- No co, w końcu to ty będziesz rodziła.
na wadze: + 9,5 - najwyraźniej następuje regres...
brzuch: nihil novi
papierosy i alkohol: jak wyżej
- Ale wiesz, jak nie będziesz mógł wytrzymać, to po prostu wyjdź.
- Nie rozumiem. Gdzie mam wyjść?
- No na zewnątrz. Za drzwi.
- Ale dlaczego mam nie wytrzymać? Hmm, mogę się nudzić...
- NUDZIĆ?!?!
- No co, w końcu to ty będziesz rodziła.
19 paź 2009
Derby
tydzień: 40
na wadze: Żeby wejść na wagę, trzeba się schylić i wyciągnąć ją spod szafki. Nie wiem, jaki buc to wymyślił, ale tak właśnie jest i - co gorsza - ta karygodna tendencja się utrzymuje...
brzuch: NMSIE stwierdził, że w ostatnim tygodniu jest go jakby więcej. A potem zrobił mi fotkę, spojrzał na nią i powiedział: ten aparat kłamie. W rzeczywistości jesteś o wiele mniejsza.
papierosy i alkohol: Mam odlany kieliszeczek tego pępkowego spirytusu. Na czarną godzinę ;)
Cztery dni temu byłyśmy z Lilką na ostatniej wizycie u lekarza. Zupełnie się z nim nie zgadzamy.
Ja i Lilka twierdzimy, że mamy jeszcze 2-3 tygodnie laby.
On uznał za dość dziwne, że Lilka jeszcze się tam jakoś trzyma w środku i w sumie jutro, pojutrze... I do zobaczenia w szpitalu niebawem. I takie tam.
NO RANY KOTA! Podejrzewam, że posłużyłam jako materiał do pracy naukowej "wpływ zaskakującej wiadomości na przyspieszenie porodu u ciężarnych w 39 tygodniu ciąży".
Ale się nie dajemy. Jesteśmy twarde. Jak sucha buła (a propos - Bazylia ostatnio ukradła mi ostatnią bułkę z blatu i połowę zeżarła. Mam kota z syndromem Auschwitz).
Od piątku mamy tu wyścig z czasem.
Mimo osiągania przez nas zawrotnych prędkości, czas zdaje się być ciągle na prowadzeniu.
I na razie szykuje się dla Lilki wygodne miejsce w kociej kuwecie. Czekamy jeszcze tylko na świeży żwirek.
na wadze: Żeby wejść na wagę, trzeba się schylić i wyciągnąć ją spod szafki. Nie wiem, jaki buc to wymyślił, ale tak właśnie jest i - co gorsza - ta karygodna tendencja się utrzymuje...
brzuch: NMSIE stwierdził, że w ostatnim tygodniu jest go jakby więcej. A potem zrobił mi fotkę, spojrzał na nią i powiedział: ten aparat kłamie. W rzeczywistości jesteś o wiele mniejsza.
papierosy i alkohol: Mam odlany kieliszeczek tego pępkowego spirytusu. Na czarną godzinę ;)
Cztery dni temu byłyśmy z Lilką na ostatniej wizycie u lekarza. Zupełnie się z nim nie zgadzamy.
Ja i Lilka twierdzimy, że mamy jeszcze 2-3 tygodnie laby.
On uznał za dość dziwne, że Lilka jeszcze się tam jakoś trzyma w środku i w sumie jutro, pojutrze... I do zobaczenia w szpitalu niebawem. I takie tam.
NO RANY KOTA! Podejrzewam, że posłużyłam jako materiał do pracy naukowej "wpływ zaskakującej wiadomości na przyspieszenie porodu u ciężarnych w 39 tygodniu ciąży".
Ale się nie dajemy. Jesteśmy twarde. Jak sucha buła (a propos - Bazylia ostatnio ukradła mi ostatnią bułkę z blatu i połowę zeżarła. Mam kota z syndromem Auschwitz).
Od piątku mamy tu wyścig z czasem.
Mimo osiągania przez nas zawrotnych prędkości, czas zdaje się być ciągle na prowadzeniu.
I na razie szykuje się dla Lilki wygodne miejsce w kociej kuwecie. Czekamy jeszcze tylko na świeży żwirek.
14 paź 2009
Babcia Roku
Nieoficjalny konkurs właśnie wygrała moja mama.
Mama: Masz, kupiłam to, o co prosiłaś.
Ja: Ok, ile kasy mam ci zwrócić?
Mama: No wiesz?! Nie mogę czasem czegoś własnej wnuczce zafundować?
...
To była flaszka czystego spirytusu. Do pępka oczywiście.
Zastanawiam się, czy to będzie stała pozycja prezentowa od kochającej babci.
:]
Mama: Masz, kupiłam to, o co prosiłaś.
Ja: Ok, ile kasy mam ci zwrócić?
Mama: No wiesz?! Nie mogę czasem czegoś własnej wnuczce zafundować?
...
To była flaszka czystego spirytusu. Do pępka oczywiście.
Zastanawiam się, czy to będzie stała pozycja prezentowa od kochającej babci.
:]
12 paź 2009
Dementuję
tydzień: 39
na wadze: + 10
brzuch: Jest. Trochę przeszkadza w schylaniu się i moczy się przy zmywaniu naczyń.
papierosy i alkohol: A nawet bym się upiła, ale nie mam czasu.
To bzdura, że kobieta w 9 miesiącu ciąży nie marzy już o niczym innym jak o tym, żeby urodzić i już się dłużej nie męczyć.
Ja się wcale nie męczę. Jest bosko. Czuję się jak motylek. Jak piórko. Jak cząstka elementarna!
Kobieta w 9 miesiącu ciąży, moi drodzy, przeprowadza się z miasta do miasta, szykuje się do remontu, zastanawia się, w którym kartonie znajduje się jej torba do szpitala i co zrobić z książkami zajmującymi właśnie 5 metrów kwadratowych podłogi.
Na rodzenie nie ma czasu. Ani ochoty.
Choć nieubłagana teoria mówi, że to jeszcze 13 dni. A i tak 50% dzieci wychodzi przed terminem. Aaaa!
Lilka, błagam. Jeśli się pospieszysz, będziesz miała do swojej dyspozycji łazienkę i pół balkonu. Wybór należy do ciebie.
na wadze: + 10
brzuch: Jest. Trochę przeszkadza w schylaniu się i moczy się przy zmywaniu naczyń.
papierosy i alkohol: A nawet bym się upiła, ale nie mam czasu.
To bzdura, że kobieta w 9 miesiącu ciąży nie marzy już o niczym innym jak o tym, żeby urodzić i już się dłużej nie męczyć.
Ja się wcale nie męczę. Jest bosko. Czuję się jak motylek. Jak piórko. Jak cząstka elementarna!
Kobieta w 9 miesiącu ciąży, moi drodzy, przeprowadza się z miasta do miasta, szykuje się do remontu, zastanawia się, w którym kartonie znajduje się jej torba do szpitala i co zrobić z książkami zajmującymi właśnie 5 metrów kwadratowych podłogi.
Na rodzenie nie ma czasu. Ani ochoty.
Choć nieubłagana teoria mówi, że to jeszcze 13 dni. A i tak 50% dzieci wychodzi przed terminem. Aaaa!
Lilka, błagam. Jeśli się pospieszysz, będziesz miała do swojej dyspozycji łazienkę i pół balkonu. Wybór należy do ciebie.
9 paź 2009
Raz, dwa, trzy - Baba Jaga patrzy!
tydzień: 38 (musiałam sprawdzić, bo teraz ciągle mi się myli)
na wadze: nie wiem, bo waga wyprowadziła się do Gliwic, a ja ciągle nie.
brzuch: ruchliwy
papierosy i alkohol: 0. Z nałogów preferuję słodycze i jabłka. Teraz, jesienią, są pyszne.
Lilka rośnie w siłę i od trzech dni rozkopuje mnie od środka. Czuję się jak centrum Bytomia.
Już nie czeka aż się położę. Na spacerze, w samochodzie, w sklepie - wszędzie czuję, jak się rozpycha.
Może naczytała się o nowatorskich sposobach wyjścia na świat przez pępek matki?
Ale następują takie czarodziejskie chwile, kiedy Lila zamiera w absolutnym bezruchu. Nawet powieką nie ruszy.
To zawsze wtedy, kiedy gorączkowo powiem NMSIE: "patrz, patrz szybko, jak się teraz gwałtownie rusza, cały brzuch aż podskakuje!!"
Znudzony NMSIE spogląda przez minutę i w końcu, nie doczekawszy się niczego, odwraca głowę.
Wtedy ze środka brzucha słychać pełen satysfakcji rechocik, a ja dostaję pięknego kopa pod samo żebro. To znaczy "widzisz, matka - tak się robi facetów w konia".
na wadze: nie wiem, bo waga wyprowadziła się do Gliwic, a ja ciągle nie.
brzuch: ruchliwy
papierosy i alkohol: 0. Z nałogów preferuję słodycze i jabłka. Teraz, jesienią, są pyszne.
Lilka rośnie w siłę i od trzech dni rozkopuje mnie od środka. Czuję się jak centrum Bytomia.
Już nie czeka aż się położę. Na spacerze, w samochodzie, w sklepie - wszędzie czuję, jak się rozpycha.
Może naczytała się o nowatorskich sposobach wyjścia na świat przez pępek matki?
Ale następują takie czarodziejskie chwile, kiedy Lila zamiera w absolutnym bezruchu. Nawet powieką nie ruszy.
To zawsze wtedy, kiedy gorączkowo powiem NMSIE: "patrz, patrz szybko, jak się teraz gwałtownie rusza, cały brzuch aż podskakuje!!"
Znudzony NMSIE spogląda przez minutę i w końcu, nie doczekawszy się niczego, odwraca głowę.
Wtedy ze środka brzucha słychać pełen satysfakcji rechocik, a ja dostaję pięknego kopa pod samo żebro. To znaczy "widzisz, matka - tak się robi facetów w konia".
30 wrz 2009
Niewzruszenie
tydzień: 37
na wadze: + 9 kg
brzuch: cytuję - "kompaktowy"
papierosy: 0
alkohol: namiętne wdychanie oparów z kufla NMSIE
W poniedziałek Liliana uznała, że nie jest już głupawym brzdącem, któremu fiu-bździu w główce.
O nie - jest stateczną panienką, grzecznie ustabilizowaną w pozycji akrobatycznej, dzięki której ma już tak ukrwiony mózg, że nie wezmą jej do Mensy tylko przez przeoczenie.
W związku z tym musi tę swoją mądrość i równowagę psychofizyczną natychmiast udowodnić.
Zrobiła to na tyle skutecznie, że rodzice z obłędem w oczach wylądowali po 6 rano w szpitalu na ktg, bo "proszę pani, dziecko się nie rusza".
Wtedy Liliana od niechcenia powierciła mamie piętą pod żebrem, cedząc cynicznie "no masz i ciesz się, że jeszcze nie noszę szpilek".
Ech, dzieci, dzieci.
A to z dzisiaj. Lilka już dostała papiery o eksmisji. Do 4 tygodni powinna się spakować i złapać najbliższy pociąg do świata.

na wadze: + 9 kg
brzuch: cytuję - "kompaktowy"
papierosy: 0
alkohol: namiętne wdychanie oparów z kufla NMSIE
W poniedziałek Liliana uznała, że nie jest już głupawym brzdącem, któremu fiu-bździu w główce.
O nie - jest stateczną panienką, grzecznie ustabilizowaną w pozycji akrobatycznej, dzięki której ma już tak ukrwiony mózg, że nie wezmą jej do Mensy tylko przez przeoczenie.
W związku z tym musi tę swoją mądrość i równowagę psychofizyczną natychmiast udowodnić.
Zrobiła to na tyle skutecznie, że rodzice z obłędem w oczach wylądowali po 6 rano w szpitalu na ktg, bo "proszę pani, dziecko się nie rusza".
Wtedy Liliana od niechcenia powierciła mamie piętą pod żebrem, cedząc cynicznie "no masz i ciesz się, że jeszcze nie noszę szpilek".
Ech, dzieci, dzieci.
A to z dzisiaj. Lilka już dostała papiery o eksmisji. Do 4 tygodni powinna się spakować i złapać najbliższy pociąg do świata.

17 wrz 2009
Kalendarz dni świątecznych...
Dzisiaj pani w mięsnym wychyliła się zza lady, spojrzała na mój brzuch i spytała:
- Co, będzie prezent od Mikołaja?
- Yyy, raczej z okazji Dnia Nauczyciela.
Lilianka jest dzieckiem dyskretnym. Oraz wysportowanym. Wciąż uprawia wczepianie się prerodzicielce w kręgosłup...
- Co, będzie prezent od Mikołaja?
- Yyy, raczej z okazji Dnia Nauczyciela.
Lilianka jest dzieckiem dyskretnym. Oraz wysportowanym. Wciąż uprawia wczepianie się prerodzicielce w kręgosłup...
8 wrz 2009
Córka marnotrawna
tydzień: 34
na wadze: + 8 kg
brzuch: W talii, a raczej tym, co mi wyrosło w jej miejsce, mam tylko jeden centymetr więcej niż NMSIE, któremu nigdy nic tam nie wyrosło...
papierosy: 0
alkohol: łyczek na tydzień. Dla kurażu.
Uprzejmie melduję, że mi się marnuje. Potencjał. Oraz bojowe nastawienie. Cała masa.na wadze: + 8 kg
brzuch: W talii, a raczej tym, co mi wyrosło w jej miejsce, mam tylko jeden centymetr więcej niż NMSIE, któremu nigdy nic tam nie wyrosło...
papierosy: 0
alkohol: łyczek na tydzień. Dla kurażu.
Po zobaczeniu na teście dwóch kresek (i kolejnych nazajutrz, i kolejnych wieczorem... - a koncerny farmaceutyczne zacierały ręce) oraz po przeczytaniu fantastycznej książki "Ciężarówką przez 9 miesięcy" nastawiłam się psychicznie na:
- rzyganie od rana do wieczora
- ból piersi
- wysyłanie chłopa o czwartej rano do tesco po orzeszki pistacjowe
- wstręt do seksu
- napady głodu i utycie 30 kg
- puchnięcie, obrzęki i żylaki
- zgagę
- bezsenność
- bóle kręgosłupa
- hemoroidy
- zaparcia
- rozstępy
oraz
- anemię...
...i inne atrakcje, które dotąd nie nastąpiły.
Nastawienie trwa w pełnej gotowości, na wypadek gdyby wszystko to naraz zechciało mnie nawiedzić w ostatnim miesiącu.
Ja się tylko, proszę państwa, cholernie boję. Że ta przyroda, w której podobno nic się nie marnuje, obdarzy mnie w celu zbicia owego potencjału 72-godzinnym porodem albo Dzieckiem Wiecznym Krzykaczem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)