Idyjotka postanowiła się rozmnożyć

Powiedzmy, że to blog-córka. Choć lepiej wyglądałoby "córki".
Tego blogu .

A gdyby ktoś szukał ojca - znajdzie go tu :)

Miłego czytania.


23 paź 2012

Baby si(s)tter


Lilka, 2 lata, 11 miesięcy i 3 tygodnie
Róźka, 9 miesięcy i 4 tygodnie

Rózię trudno odłożyć na dzienną drzemkę. Taki ma feler. Musi porządnie zasnąć przy piersi, inne sposoby nie działają, a i ten bywa zawodny.
Jak dziś.
Tylko że dzisiaj w domu jest Lila, przeziębiona. To znaczy ma katar od początku października i będzie go mieć do czerwca, ale od czasu do czasu zostawiamy ją na jeden dzień w domu, żeby zachować pozory, że robimy coś z tym, z czym nic się nie da zrobić.

Rózia na ogół - jeśli nie zaśnie od razu - płacze rozpaczliwie, wstaje, wiesza się na barierkach i żąda natychmiastowej wyprowadzki do Norwegii. 

Dzisiaj Lilka nie dała jej szansy. Biegała do Rózinego łóżeczka, nosiła siostrze zabawki, śpiewała "Sto lat" w charakterze kołysanki, mówiła "No, Rózieczka mała, nie płacz, już ci dam klocki/arbuza/kotka..." albo "Już się nie martw, dla ciebie auteczko ci dam" i kursowała między swoim pokojem a łóżeczkiem, a kiedy słyszała płacz Różki, wołała do niej tonem zrzędząco-uspokajającym (niechybnie skopiowanym od matki) "No idziem już!"
Bosko.
Siedziałam i spisywałam. Potem weszłam do pokoju, w którym Rózia ma łóżeczko, w celu inwentaryzacji zawartości. Oprócz Rózi w łóżeczku były:

- dwie książeczki
- kilka klocków
- szczeniaczek z Fisher Price'a
- elektroniczna zabawka-kierownica
- lalczyne ubranka
- zestaw zabawkowych naczyń kuchennych 
oraz 
- pluszowe owoce. 
Lila właśnie szła do pokoju Rózi, niosąc przy wtórze rytmicznego posapywania z wysiłku... zabawkową kuchnię.


7 komentarzy:

  1. Nie lubię tego sformułowania, ale... oplułam monitor:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne są! u mnie za to stantartowo Starszak poproszony o przyprowadzenie Młodszego do kuchni na mleczko tudzież syrop nęci go "chcesz iść na plac zabaw? choc, idziemy na spacer!" Przebeigłość 4 latka powala mnie niezmiennie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest dopiero miłość - przywlec kuchnię do sypialni:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjmę odchowanego niemowlaka STOP Śniegu jeszcze nie ma, ale na dniach będzie STOP Pozdrowienia z Norwegii STOP Chani

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, Lila jest swietna po prostu!
    A moja mloda ma ten sam feler. O ile wieczorem idzie spac bez wiekszych awantur, to na drzemke kladzie sie z wielkim rykiem i kontynuuje wrzaski przez pol godziny zanim padnie z wycienczenia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pod wielkim wrażeniem. Świetny artykuł.

    OdpowiedzUsuń