Idyjotka postanowiła się rozmnożyć

Powiedzmy, że to blog-córka. Choć lepiej wyglądałoby "córki".
Tego blogu .

A gdyby ktoś szukał ojca - znajdzie go tu :)

Miłego czytania.


5 kwi 2014

Zabawa w chowanego

Lilka, 4 lata, 5 miesięcy i 3 dni
Róża, 2 lata, 4 miesiące i 8 dni

Nie cieszyła się u nas w domu powodzeniem. Aż do dzisiaj. Zasada znana, jedynym odstępstwem było to, że to mama pomagała dzieciom znajdować kryjówki, inaczej podłoga pod stołem wytarłaby się od szurających o nią kolan. 
Szarpało nami ze śmiechu, kiedy widzieliśmy, jak ukryta delikwentka zaczyna śpiewać z podniecenia, tańczyć, wybrzuszając rytmicznie zasłonę, i robić inne rzeczy niechybnie prowadzące do jej odnalezienia.
W końcu jednak dziewczynki zechciały się bawić same:
- Choć, Rózia, daj rączkę, pobawimy się w chowanego. Ty wejdź za fotel, a ja cię będę szukać.

1 komentarz:

  1. Hihi, od czegos trzeba zaczac. :)

    Moj synek jest jeszcze na ta zabawe za maly, ale corcia, jak miala okolo 1.5 roku namietnie sie chowala. Tylko, ze nie wytrzymywala napiecia i jak tylko uslyszala "Gdzie jest ta moja coreczka?", wyskakiwala z ukrycia wolajac "tuuu!!!". :)

    OdpowiedzUsuń