2 lata, 6 miesięcy i 4 dni
Bawimy się z Lilą w układanie prostych rymowanek. Po prawdzie to ja się bawię, bo Lila jeszcze nie do końca sobie radzi (choć całkiem nieźle tworzy własne słowa, kiedy brakuje jej rymu - czyli zawsze).
Wymyślam:
- Tata miotłą zamiata.
- Róża jest bardzo duża.
- Babcia chodzi w kapciach.
- Dziadek gotuje obiadek.
Lila: Albooooo... Babcia kotuje obiadek!
Ja: Lila, ale to nie jest do rymu. Musi pasować. Było "Dziadek gotuje obiadek".
Lila: Ale dziadek pasuje do babci!
Idyjotka postanowiła się rozmnożyć
Powiedzmy, że to blog-córka. Choć lepiej wyglądałoby "córki".
Tego blogu .
A gdyby ktoś szukał ojca - znajdzie go tu :)
Miłego czytania.
Tego blogu .
A gdyby ktoś szukał ojca - znajdzie go tu :)
Miłego czytania.
6 maj 2012
3 maj 2012
Koci fryzjer
2,5 roku
Lila, goniąc kota ze szczoteczką Rózi: "Chodź, Tymianku, będziem się bałić w cesanie tłosków!"
Kot zwiewa aż miło. Może wreszcie schudnie.
Lila, goniąc kota ze szczoteczką Rózi: "Chodź, Tymianku, będziem się bałić w cesanie tłosków!"
Kot zwiewa aż miło. Może wreszcie schudnie.
1 maj 2012
29 kwi 2012
Beztroskie słowotwórstwo
2 lata, 5 miesięcy i 27 dni
Mówię: No, ja już jestem gotowa.
Lila: Mama nie jest kotoła. Bo jesce nie ukotołała.
Mówię: No, ja już jestem gotowa.
Lila: Mama nie jest kotoła. Bo jesce nie ukotołała.
26 kwi 2012
Zabawy
Słyszę z pokoju Lili: I tu są takie dinosalły. I one ją. Sółty dinosal je sółtą cekolatkę, a celwony je celwoną, a ten je taką dusą. O, jus sjeły!
Jedzące dinozaury wyglądają tak:
Jedzące dinozaury wyglądają tak:
25 kwi 2012
Dyrygentka
Siedzę z nogą na nogę, odwrócona bokiem do stołu.
Przychodzi Lila.
- Losłós kolanka!
Rozkładam.
- Nie tak! Lasem!
Składam.
- Telas odwlóć tam - pokazuje w stronę stołu.
Odwracam.
- CHCĘ NA KOLANA!!
Przychodzi Lila.
- Losłós kolanka!
Rozkładam.
- Nie tak! Lasem!
Składam.
- Telas odwlóć tam - pokazuje w stronę stołu.
Odwracam.
- CHCĘ NA KOLANA!!
Podsłuchane
- Cien tobly, jestem kacką i mam okonek.
- Ceść, kacko, jestem Lilką. A ty jak się nazywas?
- Kacka.
- Aa, nie jesteś Lilka, tylko kacka.
- Ceść, kacko, jestem Lilką. A ty jak się nazywas?
- Kacka.
- Aa, nie jesteś Lilka, tylko kacka.
22 kwi 2012
Bez zająknięcia
Jedziemy na wieś, mijamy jakieś domki typu betonowy klocek.
Lilka: O, domki. Ładne.
Ja: Eee, Lila, mnie się one nie podobają. Nie są za ładne.
Lilka: Uhm. Śmieldzą i są paskudne.
Lilka: O, domki. Ładne.
Ja: Eee, Lila, mnie się one nie podobają. Nie są za ładne.
Lilka: Uhm. Śmieldzą i są paskudne.
20 kwi 2012
Poczuć miętę...
2 lata, 5 miesięcy i 18 dni
Lila precyzuje swoje oczekiwania co do herbatki, na którą właśnie gotuje się woda:
Nie chcę owocołej, nie chcę goskiej, chcę helbatkę pastową!
Lila precyzuje swoje oczekiwania co do herbatki, na którą właśnie gotuje się woda:
Nie chcę owocołej, nie chcę goskiej, chcę helbatkę pastową!
18 kwi 2012
16 kwi 2012
Fakty faktami...
- Lila, trzeba się już myć.
- Nie!
- Trzeba, popatrz za okno, już jest ciemno.
- Jest słonecko!
- Jakie słoneczko?!
- Jest. Takie hiletowe*.
* Fioletowe
- Nie!
- Trzeba, popatrz za okno, już jest ciemno.
- Jest słonecko!
- Jakie słoneczko?!
- Jest. Takie hiletowe*.
* Fioletowe
15 kwi 2012
Gdzie bluzeczek sześć
Lilka prezentuje nam co wieczór piżamkową rewię mody, bo nabyła zwyczaju niespania dwie noce pod rząd w tym samym. Każda część garderoby do łóżka (pieluszka, bluzeczka, spodenki, skarpetki (sic!) i śpiworek) muszą być starannie wybrane, co następuje poprzez oprotestowanie całej mnogości rodzicielskich propozycji.
Dziś utkwiliśmy w martwym punkcie już na etapie bluzeczki, Lila nie potrafiła wybrać żadnej.
- Lilka!! Mam dość! Liczę do trzech i masz sobie w tym czasie wybrać jakąś bluzkę!! Raz...!
Dziecko nie do końca pojęło intencje zniecierpliwionej matki:
- Dła, tsi, ctely, pięć, seść! Seść blusecek.
- Tak. To teraz wybierz, w której będziesz spać.
- To będzie siedem.
Dziś utkwiliśmy w martwym punkcie już na etapie bluzeczki, Lila nie potrafiła wybrać żadnej.
- Lilka!! Mam dość! Liczę do trzech i masz sobie w tym czasie wybrać jakąś bluzkę!! Raz...!
Dziecko nie do końca pojęło intencje zniecierpliwionej matki:
- Dła, tsi, ctely, pięć, seść! Seść blusecek.
- Tak. To teraz wybierz, w której będziesz spać.
- To będzie siedem.
Koń jaki jest
2 lata, 5 miesięcy i 13 dni
Lilka zajumała Róźce smoczek i lata po chacie, uderzając nim w różne przedmioty i wołając strasznym głosem coś jak "MAMHAAA!".
Pytam - Lilcia, co ty robisz?!
Na co latorośl rezolutnie i bez zająknienia:
- Tym smockiem tak udezam i mówim MAMHAAA.
Lilka zajumała Róźce smoczek i lata po chacie, uderzając nim w różne przedmioty i wołając strasznym głosem coś jak "MAMHAAA!".
Pytam - Lilcia, co ty robisz?!
Na co latorośl rezolutnie i bez zająknienia:
- Tym smockiem tak udezam i mówim MAMHAAA.
Subskrybuj:
Posty (Atom)