Idyjotka postanowiła się rozmnożyć

Powiedzmy, że to blog-córka. Choć lepiej wyglądałoby "córki".
Tego blogu .

A gdyby ktoś szukał ojca - znajdzie go tu :)

Miłego czytania.


9 lis 2010

Pogaduchy

- A kto Lilę najbardziej kocha?! MAMA!! A kto mamę najbardziej kocha?
- Tata?



Patrzę, Lila coś gmyra pod krzesłem, za chwilę odkleja jakiś syf i go sobie do dzioba wkłada.
Pytam: "Lila, co masz w buzi!?"
Lila dopycha palcem głębiej i robi minę "nie wiem, już zjadłam".

5 lis 2010

Lista vol. 2

Chciałam zrobić taką samą listę, jaką sprokurowałam przed dwoma miesiącami, tutaj.

I co? Robię to od dwóch tygodni. Co chwilę dochodzi coś nowego. I w dodatku co ją przeglądam, to jestem przekonana, że to jakiś ułamek tego, co naprawdę Lilut już rozumie i potrafi, umie wskazać, pokazać itd.


Ale co tam. Wklejam. Dla zgrubnego porównania.
Zapisywałam tylko to, co jesteśmy pewni na stówę, że nam się nie przywidziało.

Rozumienie:

kotek
tata
oko
nos
ucho
włosy
język
nocnik
piłka
motylek
ptaszek
światło/lampa

kwiatek
listki
drzewo
biedronka
balkon
okno
woda
pępek
miś
piesek
śliniaczek
radio
obraz
zegar
ciasteczko
kaszka
chlebek
daj mamie jeść
tańczyć
skarpetki
jeść
pić
chodź tutaj
daj
brawo
papa

piesek
krowa
konik
lustro
dzidzia
listek
guzik
czapka
babcia
dziadek
szczotka
but
śpiewać



Umie pokazywać:

papa
brawo

jak tańczy
jak śpiewa
jak dmucha nosek
jaka jest duża
jakie ma kłopoty
jak się czesze
jak lata ptaszek
jak odbiera telefon
potrafi zapalać i gasić światło

naśladowanie głosów:
kotek
piesek

krowa
myszka
konik
sówka :D
(choć ostatnio się obraziła i niczego nie chce naśladować, o)


Mówienie:

tata (króluje. W funkcji "tata" oraz czterdziestu innych słów. Najbardziej pojemny homonim ever)
dzidzi
daj/da
bu - bum
kotek - w wersjach totet, tate, tote i pokrewnych.
baba - babcia

3 lis 2010

Roczek

Minął wczoraj.
Co ja się będę rozpisywać.


Z niespełna trzykilogramowego stwora z kosmosu zrobił nam się niespełna dziewięciokilogramowy stwór z kosmosu. Powoli zaczyna uczyć się języka Ziemian.
Sami zobaczcie:

30 paź 2010

Baby lead weaning

czyli "daj dziecku jeść, a ono już sobie poradzi".
No to Lila sobie radzi. W sumie.







25 paź 2010

52 tydzień



Tak marudziłam przez tydzień cały
aż wyrósł siódmy z siedmiu wspaniałych.

20 paź 2010

Spotkał katar Katarzynę

51 tydzień

Nasze dziecko opatentowało nowe sposoby wydmuchiwania nosa:

1. dmucha nos w rolkę papieru toaletowego. Odrywa kawałek z rolki i wyrzuca za siebie. Dmucha znowu w rolkę. Znowu odrywa kawałek i wyrzuca. I tak do końca rolki albo maminej cierpliwości.

2. Wyciąga z paczuszki jedną chusteczkę higieniczną, po czym smarka w to foliowe opakowanie.

3. Jest też trzeci sposób, nieco kryzysowy...

25 wrz 2010

Rozmówki polsko-polskie

47 tydzień

Karmię Lilkę. Pokazuje na buzię dziecka namalowaną na słoiczku Gerbera.
- Dzidzi! Dzidzi, dzidzi.
- Ślicznie! A jak miauczy kotek?
- Iaaaaaaa....
- Chcesz jeszcze chrupkę?
- Daj.


Kotka nagrałam też wczoraj.

15 wrz 2010

Wróżenie

46 tydzień


Lila, jak pewnie większość maluchów, uwielbia wszelkie hafty, haftki, guziki, zatrzaski, sznureczki, zameczki i inne pasjonujące elementy tekstylne.
Dziś z wywieszonym ozorem przygląda się malutkiej naszywce "R", którą Tatuś Kochany ma na swetrze.
- Ach, jak ona lubi te wszystkie naszywki.
- To pewnie znak, że zostanie w przyszłości programistą aplikacji - nie bez dumy stwierdza Tatuś.

4 wrz 2010

Lilka i koty

Lila koty - nasze i nienasze - wielbi i hołubi, a jej życiowym mottem od dawna jest "złapać i pogłaskać". Głaskanie Lili niestety jeszcze długo będzie odbiegało od definicji słownikowej głaskania...
tu przykład

...dlatego koty raczej starają się nie wchodzić jej w drogę.


W ogóle "lila i koty" to temat na odrębny wątek.
Ba! To temat na odrębny blog, ale, ekhem, nie mnóżmy bytów.

A więc w skrócie.
Tak się zaczynało:

A tak wygląda to teraz:


Aha, koty mamy dwa, ale w zasadzie to mało istotne, bo i tak wyglądają jak ksero.


3 wrz 2010

Lista

44 tydzień

Postanowiłam dzisiaj sprawdzić, które słowa na pewno Lila już rozumie (jest ich pewnie pięć razy więcej, ale nie wszystko da się tak od razu przetestować :)).

Pytałam Lilę o różne rzeczy, a ona mi to pokazywała albo podchodziła (to taka metafora :D) do tego, o co pytałam.

Wynik egzaminu:

kotek
tata
oko
nos
ucho
włosy
język
nocnik
piłka
motylek
ptaszek
światło/lampa

No i mamy też opanowane nazywanie czynności
jeść
pić
chodź tutaj
daj
brawo
papa

2 wrz 2010

Zabawa taka

Lila rozdziawia paszczę na całą szerokość:
- Khe, khe, kheee! - i radosny chichocik. - Khe, khe, khe! - i znów chichocik.

Od wczoraj boli mnie gardło i trochę kaszlę. Lilka przed spaniem wymyśliła, że przedrzeźnianie to świetna rozrywka.

Sorry, Winnetou

44 tydzień
zaczynamy 11 miesiąc


Gadam z wykąpaną zołzą wierzgającą na przewijaku:

- Lila, a powiesz mama?
Ociągając się i z wyraźną niechęcią Lila wydusza z siebie głośne mama, po czym cichutkim szeptem dodaje ta-ta ta-ta ta-ta ta-ta ta-ta ta-ta ta-ta ta-ta.

30 sie 2010

Śniadanie

44 tydzień

Posadziłam Liluta w krzesełku do karmienia i szykuję jej kaszkę na drugie śniadanie. A ta na mnie - zerk - i mówi "am-am".

Obstawiam, że najpóźniej za tydzień usłyszę "matka, co się tak guzdrzesz z tą kaszą?!".

Tu zdjęcie poglądowe, wcale nie ze śniadania, ale notka jakaś taka za krótka była: