Róża, 2 lata i 3 miesiące bez dnia
Czasem wolałabym nie wiedzieć wszystkiego. Ale dzieci nie zapewnią mi tej błogości:
- Byłam dzisiaj niedziećna w psiećkolu.
- Oj, a co robiłaś?
- Kopałam dzieci.
- Naprawdę!? Ale dlaczego?
- Zieby być koło pani.
- Hmm, wszystkie dzieci tak kopałaś po kolei?
- Nie pajętam.
- No to kogo kopnęłaś? Ewunię, Natalkę, Julkę?
- Julki nie!
- A czemu Julki nie?
- Julki dzisiaj nie było.
A wieczorem spłukała sobie w ubikacji szczoteczkę do zębów. A potem się poryczała, że nie może umyć ząbków "Psiecieś nie mam ściotećki mojej, bo śpłukałam!" No cały świat przeciwko małej Rózi.