8 cze 2012

Kibic

2 lata, 7 miesięcy i 6 dni

Przechodziłyśmy przez miasto akurat w połowie meczu otwarcia. Z któregoś pubu dolatuje "Koko koko".
- O, panie śpiełają piłka leci łysoko!
- Tak, Lilu, bo teraz jest mecz...
- Nie mec. Mlec! Taki zółty kwiatek.

1 komentarz:

  1. Ej! To teraz naucz dziecko, że żółty to jest TYTOŃ! :-D

    OdpowiedzUsuń