6 wrz 2011

Skąd ona to zna?

Może ze żłobka?

Imieniny mojej mamy. Siedzimy przy ognisku i śpiewamy "sto lat". Słucham z rozdziawioną gębą, jak posadzony obok mnie Lilut z pełnym zaangażowaniem piszczy "toojat, toojat, baci, baci!"

2 komentarze: