24 maj 2010

Dzień jak co dzień

30 tydzień

Moje dziecko leżało dziś na macie. Z mnóstwem zabawek.

Najpierw podpełzło do leżącego pod krzesłem pudełka po butach i zaczęło je z zapałem obgryzać.
Potem poczołgało się do zasilacza od laptopa i próbowało przegryźć kabel bezzębnymi dziąsłami.
W końcu, po próbach złamania anteny radia stojącego na podłodze, poszło spać.

Spełnione i szczęśliwe.

Koniec bajki.